Cześć :) witajcie po kilkudniowej przerwie. Dzisiaj mam dla Was przepiękne bordo od Sophin Polska. Kolejny lakier - tym razem z serii vinyl, który dostałam w ramach współpracy i kolejny, który jest godny uwagi. Jeśli chcecie dowiedzieć się o nim coś więcej, to zapraszam do lektury ;)
Na temat buteleczki, pędzelka, składu i pojemności nie będę się rozpisywać po raz kolejny, bo pisałam już o tym TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ. W tej kwestii nic się nie zmieniło, więc szkoda się powielać. Opowiem nieco o kolorze, kryciu i zmywaniu.
Kolor na zdjęciach wyszedł całkiem całkiem, ale muszę przyznać, że robiłam dwa podejścia do tego kolorku :) Pierwszy raz pogoda nie dopisała i zdjęcia wyszły tak ciemne, że wstyd byłoby je pokazywać światu. Kiedy w końcu w któryś dzień wyszło słońce, stwierdziłam, że muszę to wykorzystać, no i proszę :) piękne bordo z malutką nutką brązu pokazało swe oblicze. Kolor mega kobiecy i elegancki, przyciągał wzrok każdego. Taki klasyk.
Do krycia potrzebowałam dwóch dosyć cienkich warstw. Lakier ma wykończenie kremowe, ale czerwienie lubią być żelkowe, przez co słabo kryją. Tutaj pomimo tego, że lakier jest lekko żelkowy, nie miałam problemu z kryciem. Jeśli chodzi o schnięcie, to ze wszystkich Sophin'ów, jakie do tej pory pokazywałam, ten wysechł najszybciej (w około 20-25 min).
Nie kładłam na niego topu, aby sprawdzić jego wytrzymałość i wykończenie. Jak więc widać błyszczy się fajnie, a na moich paznokciach siedział jakieś cztery dni i zaczęły mi się ścierać końcówki, więc zmyłam. Jak więc widać, trzymał się świetnie pomimo braku topu - zazwyczaj bez topu lakiery ścierają mi się w ciągu do trzech dni. Zmywanie bezproblemowe i uwaga: nie zabarwił mi płytki i paznokci - jestem w szoku :) pozytywnym.
A teraz dobra wiadomość - jeśli ktoś chciałby kupić lakier Sophin ma możliwość - w sklepie internetowym KLIK. Zapraszam Was, bo jest w czym wybierać.


Lakier otrzymałam w ramach współpracy i nie wpłynęło to na moją opinię o nim.
Lakier ten mnie mocno zaskoczył i wiem, że będę często po niego sięgać.
A czy Was urzekł tak jak mnie?
Pozdrawiam
Pozdrawiam
przepiękny, krwisty kolor <3
OdpowiedzUsuńŚliczny :) też zaczęłam współpracę z Sophin, niedługo będą recenzje u mnie :)
OdpowiedzUsuńPiękna, klasyczna czerwień.
OdpowiedzUsuńLubię takie bordo , chyba bardziej niż czerwień. Brawo za to, że nie "puszcza farby" ;)
OdpowiedzUsuńsliczny kolor, elegancja w pelnej klasie!
OdpowiedzUsuńBez topu to mi się pazurki potrafią obskubać i jeden dzień ;( Ty wiesz , że ja bardzo lubię wszelkie borda i czerwienie , więc jeśli chodzi o ten lakier jestem na tak!
OdpowiedzUsuńCudny odcień
OdpowiedzUsuńLubię takie kolory <3
OdpowiedzUsuńelegancki :)
OdpowiedzUsuńCałkiem ciekawy kolor :)
OdpowiedzUsuńŁadny :)
OdpowiedzUsuńCiekawy kolor ;)
OdpowiedzUsuńAle dawno bordo nie robiłam :-D
OdpowiedzUsuńA to racja, ta metoda wymaga dużo cwiczen i Czasu, a mój wzronik powstaje w tempie 1 zdobienia na tydzień. Nie wiem czy go kiedyś skończę :-D
Ciekawe bordo ;-)
OdpowiedzUsuńWow! A very lovely red nail polish. The color is rich and the finish is great as well. A must try!
OdpowiedzUsuńbardzo ładny
OdpowiedzUsuń