wtorek, 1 lipca 2014

Bell Glam Night Sparkle! Swatche



Witam Was :) w dzisiejszym poście pokażę Wam lakier, który już od dłuższego czasu za mną "chodził" :D Mowa o Bell Glam Night Sparkle nr 01. Robiłam chyba ze trzy podejścia do niego, dopiero za czwartym razem wylądował u mnie. Jak już pewnie wiecie, czerwone lakiery są u mnie zaraz po niebieskich na drugim miejscu, dlatego nie mogłam się oprzeć :)

Ten lakier bardzo przypomina mi osobnika, którego pokazywałam Wam w moim pierwszym poście :) Był to Las Vegas od Delli. Różnią się tym, że drobiny zatopione w Las Vegas'ie są większe i mienią się holograficznie, natomiast w Bell, są dużo mniejsze, także srebrne, jednak pod wpływem bazy wydają się być różowe. Oba lakiery bardzo mi się podobają, jednak to Bell był tym upragnionym :)

Zmywanie wbrew pozorom nie było aż tak problemowe, jak mogłoby się wydawać. Obeszło się bez metody foliowej, tylko pojedyncze drobinki zawieruszyły się na paznokciu z brudnego wacika, ale czysty wacik załatwił sprawę :) Jedyny minus jaki ode mnie dostanie będzie za trwałość - już w tym samym dniu miałam lekko przetarte końcówki.




Na zdjęciach widzicie dwie warstwy lakieru. Jedna warstwa mocno prześwitywała, a to dlatego, że lakier ma konsystencję żelkową. Na tym zdjęciu poniżej widać dokładnie jego kolor. Nie jest to czysta czerwień, raczej wpada w taką malinkę, ale i tak go uwielbiam <3
Drobiny układają się w taki sposób, że tworzą efekt 3D.


Do wykonania mani użyłam:

  • Sally Hansen Hard as Wrap, utwardzacz - baza
  • Bell Glam Night Sparkle nr 01 - dwie warstwy
  • Sally Hansen Insta - Dri - top coat


Czy Wy również jesteście zachwycone tak jak ja? Piszcie w komentarzach, co o nim sądzicie :)
Pozdrawiam

16 komentarzy:

  1. Efekt jest fajny, zastanawia mnie tylko, czy trzeba czekać z nim wieczność aż wyschnie. Mam jeden lakier właśnie taki żelkowy i na drugi dzień mogę śmiało przesuwać w nim drobiny, na drugi trochę bardziej opornie, a na trzeci dopiero zasycha tak, jak powinien, także dziękuję za taką bajerę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dosyć szybko wysycha, byłam zdziwiona, bo lakiery żelkowe zazwyczaj długo schną. Ten po pierwszej warstwie wysechł błyskawicznie, druga już wiadomo trochę gorzej. (Na końcu przejechałam go Insta - Dri, bo musiałam wyjść i nie chciałam poobdzierać pazurków). Ale w takich sytuacjach warto zainwestować w wysuszacz i nie ma szans, żeby nie wysechł ;)

      Usuń
    2. Ja ten mój dwukrotnie zakraplałam wysuszaczem i dalej sobie schnął w swoim tempie. Dobrze, że tylko 2 paznokcie u jednej ręki miałam nim pomalowane, bo by mnie chyba szlag z nim trafił :-)

      Usuń
  2. dla mnie nic specjalnego chyba mam przesyt lakierow juz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. boski lakier :) uwielbiam wszelkiego rodzaju czerwienie i borda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ale zaraz po niebieskościach :D

      Usuń
  4. Dla mnie super ;) mój kolorek i fajne dodatki w postaci mieniących się drobinek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już od długiego czasu na niego polowałam, w końcu wzięłam, żeby później nie żałować i nie żałuję ;)

      Usuń
  5. mi on się niesamowicie podoba. właśnie przez ten efekt 3d, który tworzy. no i przez kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie myslalam ze tak fajnie wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ślicznotek z tego lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ładniusi i żelkowy efekt widoczny;)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze, zarówno te pozytywne, ale także te krytyczne - czasem warto MĄDRZE skrytykować, abym mogła się poprawić następnym razem. Mam jednak nadzieję, że tych negatywnych będzie jak najmniej :). Obraźliwe będą usuwane.
Proszę również o niezostawianie linków w komentarzach! Jeśli będę chcieć to na pewno do Was zaglądnę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...